Blog · 2026-07-02
Wszyscy nie lubią prywatyzacji — ale dlaczego?
To szeroko zakrojone badanie ankietowe obejmuje 28 krajów postkomunistycznych i szuka źródeł niechęci do prywatyzacji. Wniosek jest ważny, bo obala uproszczenie, że ludzie sprzeciwiają się reformom tylko z powodu osobistych strat. Rzeczywistość jest bardziej złożona — i bardziej pouczająca.
Nie strata, lecz poczucie niesprawiedliwości
Denisova, Eller, Frye i Zhuravskaya pokazują, że opozycja wobec prywatyzacji wynika przede wszystkim z percepcji niesprawiedliwości procesu, korupcji i nierówności w dostępie do prywatyzowanych aktywów. Ludzie nie odrzucają idei własności prywatnej — odrzucają wrażenie, że majątek narodowy trafił do wybranych „po znajomości”. To krytyka wykonania, a nie zasady.
Kluczowy wniosek o trwałości reform
To badanie ma fundamentalne znaczenie dla zrozumienia kruchości reform własnościowych. Nawet tam, gdzie prywatyzacja przyniosła obiektywne korzyści, brak społecznej legitymacji może prowadzić do żądań renacjonalizacji. Dla Polski, gdzie wraca temat prywatyzacji SSP, wniosek jest praktyczny i zbieżny z misją tego serwisu: przejrzystość, jawne dane i uczciwy proces to nie ozdobniki, lecz warunek, by reforma się obroniła. Prywatyzację przegrywa się nie na arkuszu kalkulacyjnym, lecz w poczuciu sprawiedliwości obywateli.
Źródło: Everyone hates privatization, but why?, Denisova et al. · ← wróć do: Analizy: świat i teoria