Blog · 2026-02-16
Terapia szokowa: te same recepty, różne skutki
„Commanding Heights” zestawia trzy dramatyczne przypadki terapii szokowej: Boliwię, która w połowie lat 80. zdusiła hiperinflację, Polskę, która po 1989 roku przeszła najbardziej udaną transformację regionu, oraz Rosję, gdzie te same z pozoru recepty doprowadziły do oligarchii. Wniosek jest niewygodny dla wszystkich, którzy szukają jednej uniwersalnej formuły: to nie sama reforma decyduje o wyniku, lecz grunt, na który pada.
Reforma to nasienie, instytucje to gleba
Polska miała atuty, których zabrakło Rosji: świeżą legitymację polityczną Solidarności, względnie zwarte państwo i społeczne poczucie, że reformy są „nasze”. Rosja przeprowadzała prywatyzację w warunkach rozkładu instytucji, więc majątek trafił nie do konkurencyjnych właścicieli, lecz do wąskiej grupy powiązanej z władzą. Ta sama „terapia” dała ozdrowienie w jednym kraju i patologię w drugim.
Czego to uczy Polskę dziś
Lekcja jest dwustronna. Po pierwsze: prywatyzacja bez sprawnych instytucji potrafi zaszkodzić — dlatego jej przeciwnicy mają rację, że „jak” jest ważniejsze niż „czy”. Po drugie: skoro Polska te instytucje ma, to argument „bo w Rosji wyszło źle” nie jest usprawiedliwieniem dla trzymania setek spółek w rękach polityków. Boliwia, Polska i Rosja pokazują, że dobrze zaprojektowana reforma na dobrym gruncie po prostu działa.
Źródło: Commanding Heights — Shock Therapy · ← wróć do: Rozmowy o prywatyzacji