Blog · 2026-03-18
Naturalny porządek czy terapia szokowa?
Mary Cutler mierzy się z jednym z najstarszych sporów o prywatyzację: czy lepiej reformować stopniowo, pozwalając rynkowi „dojrzewać naturalnie”, czy zastosować terapię szokową i szybko stworzyć nieodwracalne struktury. Porównuje doświadczenia krajów, które wybrały różne ścieżki, i waży koszty oraz korzyści każdego podejścia.
Krótki ból kontra długi zysk
Cutler przyznaje, że terapia szokowa wiąże się z większymi kosztami społecznymi w krótkim okresie — bezrobociem, upadkiem nierentownych firm. Argumentuje jednak, że w dłuższej perspektywie prowadzi do lepszych wyników, bo szybko tworzy nieodwracalne fakty rynkowe, których nie da się łatwo cofnąć. Gradualizm jest łagodniejszy, ale ryzykuje utknięcie w połowie drogi, gdy grupy interesu zdążą się zorganizować.
Wnioski dla polskiej debaty
Ten dylemat wraca dziś w innej formie: nie „czy reformować szybko”, lecz „czy w ogóle dokończyć prywatyzację”. Doświadczenie opisane przez Cutler podpowiada, że reformy odkładane „na spokojniejszy czas” zwykle nie nadchodzą, a stan pośredni — rynek z dużym sektorem państwowym — bywa trwały właśnie dlatego, że wygodny dla polityków. Dla Polski to argument, by nie mylić „ostrożności” z bezczynnością.
Źródło: A Natural Order or Shock Therapy?, Mary M. Cutler · ← wróć do: Analizy: świat i teoria