prywatyzacja.com

Blog · 2026-01-21

Koszty transakcyjne: dlaczego sama własność nie wystarcza

Gary Libecap przedstawia syntetyczne omówienie wkładu Douglassa Northa, skupiając się na koncepcjach kosztów transakcyjnych i praw własności. To pożyteczny przewodnik po tym, dlaczego prywatyzacja bywa zawodna: w krajach o wysokich kosztach transakcyjnych — wynikających ze słabego prawa, korupcji i niepewności regulacyjnej — sam transfer własności nie prowadzi automatycznie do wzrostu efektywności.

Co to są koszty transakcyjne

Koszty transakcyjne to wszystko, co utrudnia zawieranie i egzekwowanie umów: niepewność co do prawa, powolne sądy, ryzyko oszustwa, konieczność „załatwiania” spraw przez znajomości. Gdy są wysokie, przedsiębiorca nie inwestuje, nawet jeśli formalnie jest właścicielem — bo nie ma pewności, że zbierze owoce. Libecap pokazuje, że to właśnie te koszty, a nie forma własności sama w sobie, często decydują o wynikach.

Praktyczna implikacja dla reform

Wniosek dla projektantów prywatyzacji jest konkretny: obniżanie kosztów transakcyjnych — sprawne sądy, przejrzyste prawo, niska korupcja — jest tak samo ważne jak sam transfer własności. Dla Polski to argument, że reformy własnościowe i jakość państwa prawa to jedno zagadnienie. Prywatyzacja SSP w otoczeniu psutych instytucji przyniesie mniej niż mogłaby; ale i utrzymywanie firm w rękach państwa podnosi koszty transakcyjne całej gospodarki, bo miesza politykę z biznesem.

Źródło: Transaction Costs, Property Rights, and Economic Outcomes, Libecap (NBER) · ← wróć do: Analizy: świat i teoria