prywatyzacja.com

Blog · 2026-01-12

Milton Friedman: wolność gospodarcza to warunek wolności

W rozmowie dla „Commanding Heights” Milton Friedman — noblista i najskuteczniejszy popularyzator wolnego rynku XX wieku — tłumaczy prostą, ale niewygodną tezę: nie ma wolności politycznej bez wolności gospodarczej. Gdy państwo jest jedynym pracodawcą, właścicielem i cenzorem portfela, obywatel przestaje być obywatelem, a staje się petentem. Friedman łączy tę filozofię z praktyką reform Thatcher i przemian w bloku wschodnim, dla których jego idee były intelektualnym paliwem.

Konkurencja robi to, czego nie zrobi minister

Friedman powtarza, że problemem firm państwowych nie są źli ludzie, lecz złe bodźce. Menedżer spółki Skarbu Państwa nie ryzykuje własnego majątku i odpowiada przed politykiem, nie przed klientem — więc racjonalnie maksymalizuje zatrudnienie, spokój i przychylność władzy, a nie efektywność. Prywatyzacja zmienia tę matematykę: właściciel, który traci własne pieniądze, nagle zaczyna słuchać rynku.

Wniosek dla Polski

Dla polskiej debaty o SSP przekaz Friedmana jest niewygodny dla obu stron sceny: „narodowe czempiony” to najczęściej sposób na upolitycznienie gospodarki, a nie na jej wzmocnienie. Im więcej spółek kontroluje minister, tym większa pokusa, by traktować je jak łup wyborczy. Friedman nie obiecuje, że rynek jest doskonały — twierdzi tylko, że jest mniej niebezpieczny niż wszechwładza urzędnika.

Źródło: Commanding Heights: Milton Friedman · ← wróć do: Rozmowy o prywatyzacji